chocianow-creative-commons-1080x675

Radny z Chocianowa nie przeprosił, że zachował się tak, jak powinien zachować się każdy radny

W Chocianowie postawiono wystawę antyaborcyjną, dzięki której mieszkańcy mogli dowiedzieć się, jak wygląda prawda o masowym ludobójstwie, jakie dzieje się u nas w kraju, przed naszymi oczami. Przed naszymi, bo politycy oczy przymykają, odrzucając kolejne projekty, podpisane przez setki tysięcy wyborców.
Na szczęście radny z Chocianowa, Krzysztof Mistoń, zachował się zupełnie inaczej. Zorganizował wystawę w swoim mieście. I choć wywołał tym oburzenie środowisk aborcyjnych, co spowodowało skrócenie nieco czasu trwania wystawy, z pewnością obejrzeli ją ci, którzy mieli obejrzeć.
Tymczasem, na stronie chocianow.com.pl, portalu teoretycznie informacyjnym, pojawił się chamski paszkwił. Nie bardzo wiadomo czyj, gdyż autor nie bardzo chciał się podpisać, wiadomo jednak, że portal należy do Kamila Nosela, pracownika Radia Zet. Na działalności radnego nie pozostawiono suchej nitki, przeinaczając jego słowa i twierdząc, ze radny nie ma „zamiaru przepraszać”. Za co miałby przeprosić? Za uświadamianie ludzi, że aborcja jest morderstwem? A może za to, że zachował się jak człowiek, w przeciwieństwie do autora tekstu na chocianowskiej stronie?
Czy za pomówienia i żenująco nieobiektywny artykuł przeprosi chociaż pan Kamil Nosel? Szczególnie że spod artykułu zniknęło kilka komentarzy, chwalących zaangażowanie radnego Mistonia i krytykujących obiektywizm artykułu. Jak widać, według pracownika radia Zet plakaty można zakryć, komentarze zaś usunąć. Niestety, morderstwo morderstwem pozostanie.

Źródło: Funcacja Pro-prawo do życia