bezpieczna kąpiel 1

Czy tragedii można było zapobiec?

Na wstępie pragniemy złożyć najgłębsze wyrazy współczucia rodzinie chłopca, który 9 sierpnia utonął na chocianowskiej żwirowni. Czy musimy być jednak corocznie świadkami podobnych tragedii w Chocianowie?

Każdego roku słyszymy o utonięciach dzieci na chocianowskich dzikich kąpieliskach. Okres wakacyjny i nieznośne upały sprawiają, że miejsca te kuszą, by szukać w nich ochłody. Czy jednak nic z tym nie można zrobić?

Czy nie można w Chocianowie zorganizować kąpieliska lub wybudować basen, gdzie bezpiecznie pod okiem ratownika mieszkańcy Chocianowa mogliby korzystać z kąpieli? Wymaga to jednak wysiłku i zaangażowania ze strony władz, które jak do tej pory nie widzą ani problemu ani takiej potrzeby. Czas zmienić tok myślenia rady gminy i w pierwszej kolejności zająć się sprawami ważnymi dotyczącymi bezpieczeństwa i rozwoju, a nie pierdołami o wycięcie gałązki czy wymianę żarówki i pisanie artykułów pochwalnych o tych „osiągnięciach.” Apelujemy zatem do naszych radnych i władz,  aby zajęli się tym problemem w pierwszej kolejności, a sprawę wycinania gałązek pozostawili urzędnikom gminnym, którzy na wniosek mieszkańców szybko i sprawnie pomogą. Wiem to z własnego doświadczenia.  Najwyższy czas aby priorytetem było myślenie o rozwoju i  bezpieczeństwie Chocianowa, w czym mogą pomóc dotacje z Unii na budowę basenów, dróg, kanalizacji itp. Stawiam pytanie – jeśli nie zrobi się tego w czasie kiedy są na to środki unijne to kiedy? Jak ich nie będzie?

Mam nadzieję, że podjęte zostają stosowne kroki, abyśmy nie musieli przeżywać kolejnej tragedii w Chocianowie.